Chąśnik – Imperial Baltic Porter
Cudze chwalicie, swego nie znacie…
Już w najbliższą sobotę obchodzimy Baltic Porter Day – święto Porteru Bałtyckiego, jednego z najważniejszych i najbardziej charakterystycznych stylów piwnych wywodzących się z Polski. To prawdziwy skarb naszego piwowarstwa i doskonała okazja, by przypomnieć, jak bogata jest lokalna tradycja piwna.

Z tej okazji, we współpracy z Marcinem „Masonem” Chmielarzem oraz PIWOmaniaKiem, uwarzyliśmy imperialną, lekko wędzoną interpretację Porteru Bałtyckiego.
Piwo nazwaliśmy Chąśnik, na cześć słowiańskich wikingów (Chąśników / Wiciędzów), którzy w X i XI wieku wzbudzali strach i podziw nie tylko na Bałtyku, ale także na Morzu Północnym, łupiąc m.in. Hamburg oraz inne ważne portowe miasta.

Choć islandzkie sagi i popkultura często faworyzują nordyckich wojowników, historycy coraz częściej podkreślają, że to właśnie słowiańscy morscy łupieżcy byli realną potęgą Bałtyku. Chąśnik jest więc także hołdem dla tej mniej znanej, a niezwykle ciekawej historii.
Chąśnik – Imperial Baltic Porter
Ekstrakt: 9,6° Plato
Alkohol: 9,6% obj.
Chąśnik charakteryzuje się bogatym i intensywnym aromatem słodowym. Wyczuwalne są nuty czekolady, karmelu i biszkoptu, a także dość wyraźny akcent wędzony – mimo że udział słodu wędzonego w recepturze jest relatywnie niewielki. Aromat uzupełniają delikatne nuty owocowe, z wyraźnie zaznaczoną śliwką wędzoną. Alkohol jest dobrze ukryty i nienachalny.
W smaku piwo jest pełne, treściwe, ale nie zamulające. Charakterystyczna dla stylu słodycz została przełamana średnią goryczką. Pojawiają się posmaki owocowe (głównie śliwka) oraz czekoladowe, a w tle bardzo subtelne nuty drewniane. Trudno uwierzyć, że ten imperialny Porter Bałtycki ma niemal 10% alkoholu.
Premiera
Dystrybucję beczek oraz puszek rozpoczynamy dziś i jutro, tak aby zdążyć przed Baltic Porter Day.
Oficjalna premiera Chąśnika odbędzie się 17 stycznia w Hoppiness Beer & Food – oczywiście będziemy tam obecni.
Zapraszamy do wspólnego świętowania Porteru Bałtyckiego i odkrywania tego, co naprawdę mamy swojego.